Wraz z wiekiem często pojawia się niedosłuch lub całkowita utrata zmysłu słuchu. Najczęściej seniorzy, z którymi pracujemy, mają już zdiagnozowany ubytek słuchu (die Schwerhörigkeit) lub całkowitą głuchotę (die Taubheit) w jednym lub obu uszach. Niektórzy seniorzy nie zdają sobie sprawy z tego, że ich słuch uległ przytępieniu. Można to poznać po tym, że np. w trakcie oglądania telewizji lub gdy się do nich zwraca, kierują głowę i „lepsze” ucho w stronę źródła dźwięku, żeby lepiej go zebrać, a „słabsze” ucho przysłaniają dłonią.
Wielu z naszych podopiecznych posiada aparaty słuchowe. Pierwsze aparaty słuchowe (die Hörgeräte) wyglądały jak olbrzymie trąby, ale dziś elektroniczne wzmacniacze słuchu są bardzo malutkie. Miniaturyzacja aparatów słuchowych przy jednoczesnym polepszeniu ich działania, choć jest dowodem na postęp technologiczny, dla seniorów bywa niestety utrapieniem. Podopieczni zapominają wyjąć słuchawki lub odkładają je nie wiadomo gdzie. Poszukiwania aparatów są więc dla opiekunów seniorów z ograniczeniem słuchu częścią codzienności. Drżenie dłoni i zwyrodnienia stawów rąk nie pozwalają seniorom na samodzielną zmianę filtrów (ein Filter für Hörgerät) i gumek osłonowych (die Schirmchen für Hörgeräte). Dbanie o aparaty staje się więc często zadaniem opiekunów. Ci, którzy czują się na siłach, aby zajmować się tym tematem, powinni przynajmniej informować na czas rodzinę seniora o konieczności wykonania odpowiednich czynności przy urządzeniu. Bez właściwej pielęgnacji aparaty słuchowe nie będą spełniać swojej funkcji – zatkają się woskowiną (das Ohrenschmalz).
Pomimo ciągłego rozwoju protetyki słuchu, osoby z niedosłuchem napotykają niestety na liczne ograniczenia. Przy doborze aparatu słuchowego nie zawsze da się uwzględnić wszystkie potrzeby chorego. Starsi ludzie często denerwują się w sytuacjach, gdy z różnych kierunków jednocześnie docierają odgłosy tworzące chaos dźwiękowy (np. głośne, liczne rozmowy przy stole, szum uliczny). Zniechęca ich to do użytkowania aparatów. Opiekunowie powinni przekonywać podopiecznych do używania aparatów słuchowych w warunkach domowych, na spacerach w spokojnych miejscach. Ułatwia to znacznie komunikację, zmniejsza u seniorów napięcia, wywołane tym, że nie słyszą, co się do nich mówi i nie odbierają sygnałów z otoczenia. Część starszych ludzi nie rozumie również, dlaczego mimo użytkowania aparatu słuchowego, nie słyszy prawidłowo dźwięku z telewizora i nie może rozmawiać przez telefon. Młodsze pokolenia podopiecznych, które zdążyły zapoznać się ze smartfonami, mają łatwiej – są już aparaty słuchowe, które łączą się z telefonami, tabletami albo telewizorami przez Bluetooth (Hörgeräte mit Bluetooth). Pozwala to przesyłać dźwięk bezpośrednio z urządzeń do aparatu.
Przy osobach z przytępionym słuchem lub z utratą słuchu należy pamiętać, aby przy próbach komunikacji stać przodem do podopiecznego. Jeżeli senior zachował w miarę dobry wzrok lub ma odpowiednie okulary (a te o wiele łatwiej dobrać niż aparat słuchowy) czytanie z ust ułatwi mu zrozumienie tego, co mówimy. Staramy się zwracać do podopiecznego nieco wolniej i wyraźnie. Pamiętamy również o tym, że niektóre ostrzeżenia i polecenia (np. „Uwaga, gorące!”, „Czerwone światło, teraz stajemy!”) trzeba dodatkowo podkreślić odpowiednią gestykulacją lub dotykiem.
Aparaty słuchowe w Niemczech, podobnie jak w Polsce, zaliczane są do produktów medycznych i częściowo finansuje je kasa chorych. W 2025 roku dopłata do aparatu do jednego ucha przy lekkim lub średnim niedosłuchu wynosi 704,37 euro, a przy poważnych ograniczeniach słuchu jest to kwota 734,81 euro. Co pewien czas przysługuje także dodatek w wysokości 130,00 euro na przegląd i naprawę aparatu oraz 11,00 euro na gumki osłonowe.
Używamy cookies